Autor |
Wiadomość |
Jusia
Początkujący
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
|
DAISY - słodziuchna birma... |
|
Daisy "wykończona" sesją zdjęciową usnęła mi właśnie na biurku, więc spokojnie mogę opisać to moje futerkowe szczęście!
MOJA PUCHATA ROZRABIARA!!!
Daisunia jak na birmę przystało przejawia chyba wszystkie cechy tej rasy, jednak najbardziej "słyszalną" jest oczywiście gadulstwo! Czasami mam wrażenie, że mogłaby gadać całymi dniami i nie dlatego, że jest głodna, czy źle się czuje. Daisy chyba próbuje mi przekazać, że to ona jest najważniejsza w domu i jej powinno poświęcać się najwięcej uwagi, bawić się, pielęgnować, jednym słowem - rozpieszczać. To fakt - to już się stało i myślę, że trudno będzie już to zmienić.
Właściwie każdy dzień Daisy jest do siebie podobny. Codziennie rano czuje jej zimny i mokry nos na swojej twarzy, a gdy tylko otworze oczy od razu wyciąga swój szorstki języczek i liże mnie po nosku. Gdy wstać jednak nie chce słysze przeraźliwy płacz - "Wstawaj - ja już nie śpie, jestem głodna, pobaw się ze mną..." :-) , jeśli to nadal na mnie nie działa, zaczynają się malutkie złośliwości, ugryzienie w nogę, w rękę, zrzucenie czegoś ze stołu, ot tak po prostu, by zwrócić na siebie uwagę.
Kiedy już Daisunia jest najedzona, przychodzi do mnie na chwilę zabawy, a później znika na godzinkę - chyba pragnąc być sama, lecz nie na długo. Czas kiedy ja pracuje przy komputerze jest jej ulubiona część dnia! Tylko wtedy może bez problemu poskakać po klawiaturze, choć wie, że jej nie wolno, wie również, że to nie jest czas na zabawę, ale jednak próbuje. Zdegustowana brakiem reakcji kładzie mi się na ręce na biurku i zasypia...
Wieczory jednak są najcudowniejsze, bo mam dla niej bardzo dużo czasu, który spędzamy zawsze na fantastycznej zabawie! To daje nam gwarancję, ze każda z nas prześpi spokojnie noc!!!
Daisy jest tak słodka, że nie potrafię się na nią złościć, choć nie ukrywam jest bardzo kapryśna, rozpieszczona i - złośliwa, ale i tak ją KOCHAM!!!
Bardzo cięzko przeżywa rozstania. Czasami, kiedy nie ma mnie w domu przez kilka dni, Daisy pomiałkuje, jest smutna, nie chce jeść i skacze na klamkę od drzwi. Wystarczy dźwięk dzwonka, a już wita mnie w progu. Wtedy wiem, że muszę poświęcić jej pół godzinki na lizanie mnie, mruczenie, mizianie, a kolejne pół na gryzienie i krzyki - "Gdzie bylaś?, Strasznie tęskniłam!, Nie rób tak więcej!"
W jej (myślę) monotonnym żywocie zdarzają się również pewne urozmaicenia, do czego mam wrażenie, czasami sama prowokuje! :-)
Z ostatnich nowości - Daisy zobaczyła śnieg - jaka w domu była radość :-) biegała od jednego okna do drugiego i przez szybę próbowała go złapać, powarkując chwilami, że nie może:-). Nie wspomnę, że kilka dni wcześniej wskakując na szklaną ławę, stukła szybę. Na szczęście udało jej się szybciutko ucieć i odłamki szkła nie poraniły jej zwinnych łapek!
Wiele by jeszcze pisac.... !!!
TEGO KOCHANEGO CUDA NIE DA SIĘ NIE KOCHAC!!!
Ah ten mój puchaty potworek :-)

|
|
Sob 16:09, 04 Lis 2006 |
|
 |
|
 |
Ania
Pasjonat
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 864
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kedzierzyn-koźle
|
|
|
|
Ja już po twoich słowach się w niej zakochałam -rzeczywiście wspaniały aniołeczek Cudowna 
|
|
Sob 16:23, 04 Lis 2006 |
|
 |
Bazylia
Legendarny Kociarz
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 7257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
Pięknie ją opisałaś!
A Daisy cudowna !!!!
|
|
Sob 16:28, 04 Lis 2006 |
|
 |
Bazylia
Legendarny Kociarz
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 7257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
Tak sobie myślę Jusia, może to zwracanie na siebie uwagi i male zlosliwostki to dlatego,
że może Twoja kicia po prostu się nudzi, co?
Masz jeszcze jakiegoś kotka w domku?
Czytałam i wiem z autopsji, ze nudzacy się kot robi rózne dziwne rzeczy
Ale ładniutka to jest, no, no 
|
|
Sob 17:50, 04 Lis 2006 |
|
 |
Dessumemme
Ambitny
Dołączył: 10 Wrz 2006
Posty: 443
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia
|
|
|
|
śliczny, maluti diabełek z niej 
|
|
Sob 17:50, 04 Lis 2006 |
|
 |
Lili
Ekspert
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 2774
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice/Bristol
|
|
|
|
Jaka slicznota I czytam, ze charakterek maja obie z siostrzyczka Duende podobny. No i obie sa gadulami. Ale widze, ze Daisy sie bardzo mocno wybarwila. Moja Duendita ciemnieje strasznie powoli, a kremowe futerko wrecz zmienia na biale. A pamietam, jak nika mi mowila, moja ze bedzie raczej ciemna koteczka
Ale wracajac do Daisy, to jest slodka. Prosze wiecej fotek - sylwetki i portrety - wszystko chce zobaczyc
Miaukniecia od Duende dla siostry Daisy 
|
|
Sob 20:50, 04 Lis 2006 |
|
 |
Bazylia
Legendarny Kociarz
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 7257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
Nie ma to jak dwie Birmolubne Kobitki się spotkają
Poczekajcie jeszcze dwa-trzy tygodnie to bedziemy trzy
Co do wybarwiania kotków to jest bardzo śmiesznie.
W miocie Bonifacka to chyba Bójka ( ta u Niki) jest najciemniejsza ( ładna ),
Balu jasniejszy a Bonifacek zrobił się taki leciutko kremowy, tylko kryza śnieżnobiała
i biały brzuszek. Skarpetki to normalka.
A Birmy wybarwiają się bardzo fajnie i pewnie też ze 100% pewnością nie można powiedzieć jak to będzie później
Ale za to oczy obydwie dziewczynki birmańskie maja takie ....magiczne.
Jakby chciały coś powiedzieć.
|
|
Nie 18:02, 05 Lis 2006 |
|
 |
Lili
Ekspert
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 2774
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice/Bristol
|
|
|
|
Bazylia, ja juz sie nie moge doczekac Twojego opisu Filemonka!
A, pomyslec, ze jeszcze rok temu nie znalam nikogo, kto byl mial birme i tylko myslalam jakie to musza byc ekskluzywne koty i jakie piekne. 
|
|
Nie 19:44, 05 Lis 2006 |
|
 |
Bazylia
Legendarny Kociarz
Dołączył: 17 Sie 2006
Posty: 7257
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Szczecin
|
|
|
|
To będziemy trzy babeczki zabirmanione
Ciekawe czy Filemon jako chłopak będzie się różnił zachowaniem od Waszych dziewczynek?
Jusia napisz jeszcze o tej swojej koteczce, co lubi jeść i czy to prawda, ze birmy to takie zmarźlaki i najchetnej spałyby w łóżkach opiekunów ?
A właśnie i czy Daisy zostawiła tą firankę w spokoju ( firankę o ktorej pisalaś w opisie kociaka na stronce hodowcy). A może nadal wycina w niej wzorki ?
Popieram jak najbardziej wniosek Lili o jeszcze kilka fotek, jak Ci się uda zrobić w tygodniu 
|
|
Nie 19:53, 05 Lis 2006 |
|
 |
Jusia
Początkujący
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
|
|
|
Uff ciesze sie, ze to juz koniec weekendu, bo nie bylo nawet chwilki, zeby pojawic sie na forum :-(
Bazylia - hmmm... wiesz co - to bardzo prawdopodobne, ze moja Daisy po prostu sie nudzi, choc staram sie poswiecac jej maksymalnie duzo czasu. W trakcie, gdy niestety jestem dla niej cialem nieobecna, staram sie zapewnic jej komplet zabawek wszelakich... czasami z nich skorzysta, ale zdecydowanie woli jednak jak ja ja potarmosze, wycaluje, posmyram jej kolorowe poduszeczki... niestety nie mam innego zwierzatka w domciu... oprocz rybek, ale Daisy raczej nie jest nimi zainteresowana... moze po prostu ten typ tak ma, ale to kolejny dowod na to, ze birmy musza byc w centrum uwagi bardzo blisko czlowieka!
Lili - zaobserwowalam, ze jej futerko zmienialo sie z dnia na dzien. Teraz na przyklad jest rzeczywiscie ciemniejsza od siostry, ale nie ukrywam jej futerko jest bardzo dziwne - przynajmniej tak mi sie wydaje :-) Na pleckach ma rudawe przebarwienia, a ogonek jest ciemny, ale wyglada jak glowa siwiejacego czlowieka. Ma na nim biale jak mleko wloski, a niektore z nich sa biale tylko na samych koncowkach :-) Mysle, ze jeszcze przez jakis czas bedzie zmieniac swoje barwy :-)
Nie wiem czy mi sie tylko zdaje, ale jak ogladam Twoja Pieknosc na zdjatkach, to wydaje mi sie, ze Duende jest taka bardziej w szary wpadajaca???
Oczywiscie przygotuje mnostwo zdjec!!!
A wiecie, ze ja rowniez nikogo nie znalam, kto posiadalby birme lub o niej nawet slyszal!
Ja jak pierwszy raz zobaczylam takiego niebieskookiego malucha, pomyslalam, ze to jakies chyba zagraniczne stworzonka i w Polsce mozna je chyba tylko ogladac na miedzynarodowych wystawach. Nie da sie ukryc, ze hodowli birm w Polsce jest bardzo malo!
hehe zabirmanione!!! Jasne!!! i mysle, ze tak juz zostanie!!!
Daisy i jedzenie hmmm... wlasnie mialam o to spytac, bo wydaje mi sie, ze moja Daisunia to taki malutki wymuszacz troszke jest! Uwielbia wolowine i wieprzowine. Kurczaka i indyka szczerze to nie bardzo chce jesc. Z suchej karmy, to wlasciwie kazda. Kupuje jej juz od dluzszego czasu Royal Canin dla malych "szczorkow". Lubi rowniez puszki, ale mieso to podstawa. Najsmieszniejsze jest to, ze jak jest glodna przerazliwie daje to do zrozumienia, ale gdy tylko nie dostanie swojej ulubionej wolowinki, spojrzy z niezadowolona minka i odchodzi. Gdy juz naprawde jest bardzo glodna - wtedy zje cokolwiek ma w misce. Lubi rowniez wszystko co slodkie. Potrafi nawet bulki slodkie, czy ciasto zostawione przypadkiem w kuchni rozpakowac z folii i papieru i poczestowac sie nim, zabierajac po kawalku do kazdego pokoju :-)
Nie wiem jak wasze kociaki, ale zauwazylam tez, ze Daisy nie reaguje na bardzo ostre zapachy. Wiele razy zdarzylo jej sie zasnac w kuchni na bufecie, gdzie pod nosem miala rozkrojona cebule lub cytryne. Czy to aby normalne??
Daisy spi przewaznie ze mna. Wczesniej spala pod koldra, teraz juz rzadziej. Woli raczej ulozyc sie na fotelu przy lozku i miec mnie na widoku. Teraz, gdy zrobilo sie zimno sama drapie w koldre, zeby ja wpuscic, albo sama znajdzie szparke, zeby sie pod nia wcisnac.
Firanke zamienila na fijolka, ktory stoi na oknie. Strasznie podobaja sie jej kolorowe kwiatuszki. Gdy tylko wyrosnie nowy, nie mija chwilka, a juz listki kwiatuszka sa na podlodze. Co wazne wcale nie je go czy bierze do pyszczka, ale po prostu maltretuje do momentu, gdy nie rozwali listkow w drobne kawalki. Ale wracajac do firanki, czasami ma jeszcze przeblyski, choc bardzej podziurawic jej sie juz chyba nie da :-)
...
|
|
Nie 23:37, 05 Lis 2006 |
|
 |
Jusia
Początkujący
Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
|
|
|
Skoro juz tak sie rozpisalam, to opowiem Wam cos jeszcze...
Dzis w domu, bylo duze swieto i po raz pierwszy Daisy mogla spotkac, az tylu nowych ludzi... Troszke sie obawialam jak na to zareaguje, ale zachowywala sie slodziutko :-) Kazdy - jak to rodzinka chcial ja dotknac, poglaskac, wytarmosic no i oczywiscie zachwycac sie tym slodziutkim potworkiem... Na poczatku bylo ok! Bawila sie z 3-letnimi dziecmi, dala brac sie na raczki... po godzinie po prostu padla :-) Lezala i nie miala na nic sily :-) Schowala sie za lozkiem, zeby nikt ja nie dotknal i tam smacznie odpoczywala, wolajac mnie co chwila mialczeniem i mowiac - "Przytul mnie, a nie siedzisz przy stole, ja juz nie chce zeby ktokolwiek mnie dotykal" :-) Gdy tylko wszyscy wyszli w sekunde wybiegla zza lozka, wskoczyla mi na kolanka i wycalowala mruczac mi do uszka, a gdy to zrobila, polozyla sie i zaczela wylizywac futerko. Mialam wrazenie, ze pomyslala - "Teraz juz nikt obcy nie bedzie mnie dotykal, wiec moge wyczyscic futerko" :-)
Teraz slodko spi, ale widac bylo ze dzisiejsze kilka godzin wykonczylo ja strasznie :-)
|
|
Pon 0:01, 06 Lis 2006 |
|
 |
nika
Administrator
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 3759
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
|
|
|
Daisy to 100 % biremka
Nie można nie ulec urokowi birmy. Ragdolle sa kochane, ale już wielokrotnie pisałam, żaden ragdoll tak nie spojrzy głęboko w oczy jak birma, żaden nie bedzie tak gadatliwy i stale tak bardzo blisko nas, żaden nie bedzie tak mocno przywiązany do swojego człowieka, ale tez i żaden chyba nie jest tak despotyczny, zazdrosny, zaborczy ....
oj birmanki mają charakter.
Ale jak ktoś wpadnie już w sidła tego "słodkiego potworka" to zakocha się w nim śmiertelnie i to ze wzajemnością.
Choć kocury - birmy są zdecydowanie mniej zaborcze.
|
|
Pon 14:46, 06 Lis 2006 |
|
 |
nika
Administrator
Dołączył: 14 Sie 2006
Posty: 3759
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łódź
|
|
|
|
Zdjęcia na stronę juz dodane - przepraszam za opóźnienia.
Daisy jest niezwykle na nich podobna do Duende. Sprawdzałam dwukrotnie czy nie pomyliłam fotek. Obie siostrzyczki są cudne 
|
|
Wto 23:01, 14 Lis 2006 |
|
 |
Lili
Ekspert
Dołączył: 16 Paź 2006
Posty: 2774
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice/Bristol
|
|
|
|
Hehe, A mnie sie wydaja calkiem rozne. No, ale to juz pewnie kwestia tego ze w koncu znam Duende na wylot i wiem co w zdjeciach wychodzi tak, jak trzeba a co troszke gorzej
Za to Donald ma nawet taka minke jak Duendusia!
Nika, a dostalas nasze zdjecia tez? Bo ja je wysylalam kiedy Ty bylas w ferworze walki z przychodzacymi na swiat oseskami z miotu H 
Ostatnio zmieniony przez Lili dnia Śro 13:08, 15 Lis 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Śro 13:04, 15 Lis 2006 |
|
 |
Ania
Pasjonat
Dołączył: 18 Sie 2006
Posty: 864
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kedzierzyn-koźle
|
|
|
|
 |  |
Daisy jest niezwykle na nich podobna do Duende. Sprawdzałam dwukrotnie czy nie pomyliłam fotek. Obie siostrzyczki są cudne  |
Rzeczywiście siostry są bardzo podobne do siebie 
|
|
Śro 13:07, 15 Lis 2006 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|