Autor |
Wiadomość |
Monic
Ekspert
Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 2931
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice
|
|
|
|
Ja dokocenie mam dość świeże, także nie wypowiem się z doświadczenia, ale opinię mam podobną jak Ines. To nie jest tak, że kot śpi, je i się myję, a bawi się z nami z łaski. Owszem, są koty bardziej energiczne i bardziej leniwe. Timon nie bawi się bez przerwy i byle czym. Trzeba go zachęcać, machać wędką odpowiednio i jeszcze wbić się w chwilę. Ale widzę jaki jest jak się go wybawi, zadowolony, zmęczony, a jak nie mam czasu w danym dniu na zabawy to chodzi marudny, atakuje nogi, miauczy, nie chce iść spać...Lecz czasami wędka nie wystarczy i wszystkie moje super pomysły na zabawę też nie...Widzę, że chce się gonić, uprawiać zapasy, turlać się...No ja mu tego nie dam :-P Poza tym jego spojrzenie jak wychodzimy z domu na cały dzień i ten wyrzut jak wracamy...Nie wiem czy przy Tośce nie będzie tak patrzył, ale na pewno ja będę spokojniejsza jak będą razem. Kot jest samotnym łowcą i nie jest stadny jak pies, ale to nie znaczy, że jest całkowitym odludkiem. Uważam, że kot który się nudzi (a nie oszukujmy się, nie mamy dla nich tyle czasu, żeby się nie nudziły), to śpi, je, śpi, je, śpi, je i trochę się umyje. Czy to jest fascynujące życie? Myślę, że może doprowadzić do otyłości, apatii i zobojętnienia. Oczywiście nie uważam też, że KAŻDY kot musi być w parze...Są koty, które EWIDENTNIE muszą być jedynakami...Przy dorosłym kocie możemy to już stwierdzić, przy kociaku niekoniecznie, aczkolwiek kociak łatwiej akceptuje nowego. Niestety w wielu przypadkach nie rozpoznamy tego i potem jest problem:-( A więc nic nie pomogłam moim wywodem :-P Owszem, nie każdy kot nadaje się do życia w parze, ale też nie zgadzam się z tym, że kompletnie nie potrzebuje towarzystwa kociego:-) Trzeba wyczuć po prostu...
|
|
Pią 20:13, 16 Maj 2014 |
|
|
|
|
SylvieM
Ekspert
Dołączył: 11 Lut 2013
Posty: 3043
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
|
|
Czytam i od razu przypomina mi się dyskusja , która wywiązała się wśród mojej młodzieży , a właściwie miedzy jedynakami a ludźmi mającymi rodzeństwo . Nie sposób było ją rozwiązać . Tu jest dokładnie tak samo . Przy dokoceniu coś się traci a coś się zyskuje . Na pewno należy mieć na uwadze predyspozycje ras .
|
|
Sob 10:45, 17 Maj 2014 |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|