Autor |
Wiadomość |
kociamama
Legendarny Kociarz
Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 15121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Bydgoszcz
|
|
|
|
Świetnie, że się dogadują. Tylko żeby nie zaczęła Cili'ego "namawiać" na uciecki z domu. 
|
|
Pon 0:05, 07 Paź 2013 |
|
 |
|
 |
Vega
Ambitny
Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
Pochwaliłam dzień przed zachodem słońca - od rana jest wojna - fuczą, rzucają się na siebie, normalnie tylko przy jedzeniu się uspokoiły A ja muszę dzisiaj wyjść z domu...
Oby ten feliway do kontaktu szybko doszedł, bo wypsikałam już całe opakowanie sparayu i został mi tylko jeden...
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Pon 6:24, 07 Paź 2013 |
|
 |
pusica77
Pasjonat
Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 529
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
|
|
|
Nie będzie aż tak źle jeśli razem na kolankach już wysiedziały. Każdy ma gorszy dzień . Wiem co u mnie było, tez czasem maja swoje muchy w nosie 
|
|
Pon 20:54, 07 Paź 2013 |
|
 |
Ines
Ekspert
Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4697
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
Tak podglądam wątki Kici i Chiliego... I zastanawiam się - jak to jest z tą Twoją Kicią? Czyżby miała zostać kotem 100% domowym? 
|
|
Nie 19:21, 13 Paź 2013 |
|
 |
Vega
Ambitny
Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
Tak, od zeszłej soboty, kiedy ją zaszczepiłam, wykąpałam i wysuszyłam zostaje w domu. Nie chcę, żeby coś przywlokła z dworu... bo jednak te rasowce jak patrzę na wątki z forum są bardzo wrażliwe więc została uwięziona.
Nie wygląda na to, żeby brakowało jej wolności. Owszem czasem siedzi w oknie, ale wszystkie koty tak robią. Usiłuje się wymknąć między nogami jak ktoś wychodzi z domu, ale łatwo ją przechwycić, bo są podwójne drzwi
Byłam lekko załamana tym tygodniem, bo miałam wrażenie że nigdy się nie dogadają ale proszę - fota sprzed 3 minut:
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Nie 19:30, 13 Paź 2013 |
|
 |
Ines
Ekspert
Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 4697
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
Bardzo się cieszę z takiego obrotu spraw i cieszę się, że piszesz o tym na forum. Być może kiedyś ktoś tu zajrzy i również przekona się do takiego rozwiązania 
|
|
Nie 19:51, 13 Paź 2013 |
|
 |
Vega
Ambitny
Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
Twój artykuł na facebooku jest bardzo przekonujący
No i dopóki Kicia była tylko takim dochodzącym na jedzenie kotem, nie widziałam w tym problemu, że jest ciągle na dworze - dziesiątki kotów przecież są i żyją, a ona jeszcze miała dobrze, bo dwa razy dziennie pełna micha czekała na tarasie.
Ale jak wzięliśmy rasowca i Chili siedział sobie w ciepłym domku, a ona marzła na dworze to jakoś mi się zrobiło bardzo nieprzyjemnie... po prostu miałam wyrzuty sumienia, że Chili się wyleguje w pościeli a ona niewiadomo gdzie (Tzn. wiadomo, bo mój M zbudował dla kotów solidną ocieplaną budę kilka lat temu).
No i mój M pokochał koty co nie jest bez znaczenia. A teraz Kicia to jego faworytka.
|
|
Nie 19:57, 13 Paź 2013 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|